nie kalafiorom!
W poniedzialek, czekam
We wtorek, zanikam
A w srode, nie moge spac
wtedy telefon drzwoni, słysze cie
i ciemnosc to czysty widok
bo przyszedłes, by mnie wybawic
spadam...z toba, spadam tak szybko
moge z trudem zlapac oddech
mam nadzieje, ze to ostatni.
ooooo
zdaje sie, ze nareszcie moge zaspokoic glowe czymc prawdziwym
lubie to uczucie
ooooo
to jakbys znal mnie lepiej niz ja kiedykolwiek znalam siebie
kocham, jak umiesz wypowiedziec
wszystkie kawalki, kawalki mnie
kawalki, kawalki mnie
jestem markotna, nieporzadna
jestem niespokojna, i to jest bezsensu
gdy ty nigdy się nie przejmujesz
gdy sie wkurzam to sluchasz
uszczesliwic mnie, to twoja misja
i nie zatrzymujesz sie dopoki tu jestem
spadam...czasem spadam tak szybko
wiec uderzam o dno
lamie sie, jestes wszystkim co mam
znasz wszystko, co chce powiedziec?
czy jestem az tak oczywista?
i jesli to jest zapisane na mojej twarzy
mam nadzieje, ze to nigdy nie zniknie... tak
w poniedzialek, czekam
we wtorek, zanikam w twych ramionach
wiec moge oddychac
***
Kiedy jestem zgubiona
W deszczu W twoich oczach
Wiem że znajde
Swiatlo, ktore oswietli mi droge
Kiedy sie boje, trace grunt pod nogami
Kiedy moj swiat
Wariuje
Ty mozesz wszystko zmienic
I kiedy jestem w dolku
Ty jestes zeby mnie dopchnac na szczyt
Zawsze jestes
I dajesz mi wszystko co masz
Na oslone przed burza
Dla kumpla dla milosci
Zeby mnie utrzymac w cieple i bezpieczenstwie
Zwracam się do Ciebie
Zeby sila byla silna
Zeby wola mnie prowadzila
Z kazda rzecza ktora robisz
Ze wszystkim co jest prawdziwe
Zwracam sie do Ciebie
Kiedy strace wole zeby wygrac
Tylko siegam po ciebie
I znow moge dotknac nieba
I zrobic wszystko
[...]
I kiedy potrzebuje przyjaciela
Zawsze stajesz po mojej stronie
I dajesz mi wiare
[...]
Dla ramion zeby się skryc
W czasie deszczu
Dla prawdy ktora sie nie zmieni
Dla kogos kto mnie wesprze
Dla serca na ktorym moge polegac
Dla tego jednego
Do ktorego moge pobiec
Zwracam sie do Ciebie
Zebys mnie ochronil i rozgrzal
Zwracam sie do Ciebie
***
[...]
To staje sie tak skomplikowane
Wszystko czym musisz byc
To wszystko sie stale zmienia
Ale jestes prawda
Jestem zdumiona cala twoją cierpliwoscia
Do tego przez co musiales przejsc
I kiedy mam spasc
Jakos zawsze czekasz z
Twoimi otwartymi rekoma aby chwycic mnie
Musisz uratowac mnie przed sama soba
Przed soba, tak
Musisz uratowac mnie przed sama soba
[...]
Nie pytaj mnie dlaczego placze
Poniewaz kiedy zaczynam sie rozpadac
Wiesz jak utrzymac moj usmiech
Zawsze ratujesz mnie od siebie
Od siebie, siebie
Musisz uratowac mnie przed sama soba
Wiem, ze to jest trudne, to jest trudne
Ale rozbiles wszystkie moje sciany
Byles moja sila, tak silna
[...]
laay 25/03/2007 18:03:21 [
Powrót]
Komentuj
od tych warzyw to mozna wągrów na łokciu sie nabawic...
wygryzło troche mózg? moze bardzo? xd
oreczka 26/03/2007 20:06:56
| brak www IP: 85.221.182.21